wizerunek-rodo


WIZERUNEK w fotografii z punktu widzenia RODO

Dzisiaj Weronika Bednarska z Kancelarii specjalizującej się w prawie dla branży kreatywnej So In Law opowie nam o wizerunku na gruncie ustawy o RODO.

Kwestie związane z wizerunkiem i prawem do jego rozpowszechniania to palący temat w branży fotograficznej — w tym ściśle powiązany z tematem RODO. Dlaczego? Ponieważ bezdyskusyjnie, w większości przypadków, wizerunek osoby fizycznej stanowi jej dane osobowe.

Dana osobowa to taka informacja na temat osoby fizycznej, która pozwoli na identyfikację danej osoby bez szczególnych nakładów pieniężnych – zgodnie z art. 6 obecnej ustawy “za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej”. Zgodnie z ust. 3 przepisu, informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu i działań. Wizerunek zresztą stanowił rodzaj danych osobowych już na gruncie dotychczasowej ustawy o ochronie danych osobowych. Jest tak, ponieważ choć może nie pozwala na natychmiastową identyfikację, przy pewnym niewielkim nakładzie kosztów, czasu i działań, jest wystarczający do jej ustalenia. Czasem sam wizerunek, bez innych danych nie będzie stanowił danej osobowej, jednak w połączeniu z innymi już taki status uzyska.

 

Podobna regulacja znajduje się na gruncie RODO. Zgodnie z art. 4 RODO – dane osobowe oznaczają informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej, a możliwa do zidentyfikowania osoba fizyczna to osoba, którą można bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować, w szczególności na podstawie identyfikatora takiego jak imię i nazwisko, numer identyfikacyjny, dane o lokalizacji, identyfikator internetowy lub jeden bądź kilka szczególnych czynników określających fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową, lub społeczną tożsamość osoby fizycznej.

 

Dlaczego jestem tak bardzo przekonana o tym, że wizerunek stanowi dane osobowe, choć ustawa i rozporządzenie nie nazywają tego wprost? Po pierwsze dlatego, że nie jestem w tym poglądzie osamotniona i jest to pogląd większości największych specjalistów z tej dziedziny. Po drugie – wizerunek bezsprzecznie służy czy też może służyć do identyfikacji osób – świadczy o tym stosowanie utrwalania wizerunku właśnie do celów identyfikacyjnych, np. w monitoringu wizyjnym. Czasem oczywiście sam wizerunek nie jest wystarczający do ustalenia tożsamości, ale mając takie dane jak wizerunek, datę i miejsce ślubu – to już spokojnie możemy, bez dużych nakładów finansowych i czasowych zidentyfikować konkretnych nowożeńców.

 

Co w związku z tym, że wizerunek stanowi dane osobowe? Dla fotografów sporo – powinni bowiem spełnić odpowiednie wymagania związane z ich przetwarzaniem, i to w zasadzie już w momencie naciśnięcia migawki – bo z momentem utrwalenia wizerunku zaczynamy go przetwarzać. Dlatego też problem nie pojawia się tylko w momencie, kiedy chcemy zamieścić zdjęcia z reportażu na swojej stronie www, ale dużo wcześniej.

 

Jedną kwestią jest utrwalanie wizerunku osób, z którymi podpisujemy umowę (para młoda, modelka, lekarz, który zlecił wykonanie swoich zdjęć na stronę www) – wtedy odpowiednie postanowienia i oświadczenia wpisać możemy do umowy. Ponadto – jeżeli przetwarzamy czyjeś dane w związku ze świadczeniem usług na rzecz tej osoby – nie musimy uzyskiwać od niej odrębnej zgody, samo świadczenie usług stanowi podstawę legalności przetwarzania danych. Wobec takiej osoby musimy jedynie spełnić obowiązek informacyjny – czyli pouczyć ją w szczególności o tym, kto jest administratorem danych, przez jaki czas i w jakim celu dane będą przetwarzane, o jej prawach wynikających z RODO (więcej szczegółów w moim poprzednim artykule). Pamiętać jednak musimy, że na zamieszczenie zdjęć na naszej stronie www, czy też w social mediach musimy mieć odrębną zgodę i spełnić dodatkowe przesłanki informacyjne – ponieważ zamieszczenie zdjęć w naszym portfolio nie jest już związane ze świadczeniem usług na rzecz danej osoby.

 

Sytuacja jest nieco trudniejsza, kiedy fotografujemy osoby, z którymi nie łączy nas żaden stosunek prawny – gości weselnych, odwiedzających na targach, festiwalu. Żeby być całkiem zgodnymi z prawem – musielibyśmy od każdej takiej osoby uzyskać zgodę na przetwarzanie jej danych i zapoznać ją z informacjami opisanymi powyżej. Wyobrażam sobie, że w wielu przypadkach jest to wymóg kuriozalny, prawie niemożliwy do spełnienia… Na przykład – wiązałby się z przekazywaniem do podpisu oświadczeń gościom weselnym przed wejściem do kościoła. W praktyce niewykonalne.

 

Co zatem zrobić? Na chwilę obecną trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Ustawa ani urząd zajmujący się ochroną danych nie dają nam żadnej furtki, żadnego uprawnienia do zalegalizowania przetwarzania danych w inny sposób. Musimy jednak pamiętać, że RODO ma na celu zapewnienie faktycznej ochrony danych osobowych. Trudno powiedzieć jak ukształtuje się orzecznictwo PUODO (tak nazywać się będzie nowe GIODO) w tym zakresie.
Warto jednak być świadomym swoich obowiązków i nowych wymagań związanych z RODO.

So In Law - Weronika Bednarska
Autor: 
WERONIKA BEDNARSKA So In Law

Partner zarządzający firmy świadczącej usługi dla branży kreatywnej SO IN LAW. Specjalizuje się w prawie autorskim, ochronie danych osobowych i prawie nowych mediów. Doświadczenie w procedurach ochrony danych osobowych i prawie e-commerce zdobyła wraz z kolejnymi wdrożeniami u swoich klientów z branży kreatywnej. Wykłada prawo autorskie na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

wizerunek-w-fotografii
Jeżeli chcielibyście otrzymywać informacje na inne podobne tematy zapraszam do zapisania się na newsletter.